
Każdy z nas starzeje się, dotyczy to i dyrektorów banków, i sprzątaczy. Nie pomogą zabiegi spa czy nawet zdrowe odżywianie. Czasu nie da się zatrzymać. Kiedy osiągamy wiek 60/65 lat przychodzi czas na emeryturę. 56 % mężczyzn i aż 74 % kobiet boi się starości i emerytury. Wynika to z wyjątkowo niskich emerytur. Większość z nas boi się po prostu, że nie będzie miało za co żyć. Nic dziwnego, obecnie na jednego emeryta, obecnie pracują cztery osoby, w 2030 będą już pracowały tylko dwie. Pomimo kampanii społecznych emitowanych w telewizji, nie będzie rosła liczba młodych ludzi, nasze społeczeństwo po prostu się starzeje.
Lekiem na nasze emerytury miało być OFE. Jednak tak naprawdę obecnie nie ma dużego wpływu na wysokość świadczeń emerytalnych. Osoby obecnie rozpoczynający pracę, mogą liczyć na duży udział OFE w ich emeryturze, jednak też nie powinni spodziewać się kokosów. Choć założeniem wprowadzenia OFE było zmarginalizowanie ZUS-u i unikanie dopłat do jego kasy z budżetu państwa, to w rzeczywistości nic się nie zmieni.
Jeśli więc boimy się o swoją przyszłość, to dlaczego nie odkładamy we własnym zakresie na swoją emeryturę? Według CBOS ponad połowa z nas nie robi nic w tym kierunku. Uważamy, że nie mamy z czego lub po prostu, jeszcze nas to nie dotyczy. Odkładajmy na nasze emerytury na własną rękę. Nie liczmy na innych, nasz system emerytalny nie zapewni nam godnej starości, tylko my sami możemy to zrobić.